______________________________
Wstałam rano była to sobota jak zwykle obudził mnie śmiech mojej mamy z dołu. Ziewnęłam wyciągając ręce w górę i szybkim krokiem poszłam do łazienki się ogarnąć. Ubrałam to KLIK .
Nałożyłam lekko podkład i pomalowałam rzęsy. Zeszłam na dół.
- Cześć - Powiedziałam to mamy.
- No cześć. Co tak wcześnie wstałaś? - Spytała.
- Obudził mnie twój śmiech jak zwykle. - Powiedziałam i ironicznie się uśmiechałam.
- Nie narzekaj i zjedz coś. - Popatrzała się dość krzywo na mnie.
Zrobiłam se płatki z mlekiem. Zjadłam i wypędziłam na górę. Widniała wiadomość na GG :
Minęła godzina 14, rozległo się pukanie do drzwi frontowych, przyszła po mnie Asia- Moja znajoma. Chodzimy razem do 3 gim.
- No siema laska. - Przywitała się Asia lekko chichocząc. - Ubieraj trampki i idziemy!
- No hej. - uśmiechając się zaprosiłam ją do przedpokoju i zaczęłam wiązać sznurówki.
- Dawaj, dawaj - popędzała mnie.
- No chwilka. Co ty taka pod jarana?
- Oj choć i nie marudź - wpadła w euforie.
Gdy wychodziliśmy, wzięłam torebkę z nike, która leżała na podłodze i krzyknęłam:
- Mamo wychodzę !
- Dobra idź ! - Krzyknęła wściekła.
- Mamo wychodzę !
- Dobra idź ! - Krzyknęła wściekła.
Nie wiedziałam o co za bardzo jej chodzi, ale trzasłam drzwiami i biegłam za Asią. Nie wiem czemu tak szybko szła. W pewnym momencie pociągła mnie za rękę, abym przyśpieszyła. Po 10 minutach drogi doszliśmy na osiedle, w którym ona mieszka.
- Po co tu przyszłyśmy? - zapytałam zdziwiona.
- Zobaczysz, usiądźmy na ławkę. - Usiadła na pierwszą ławkę.
Która była z jakieś 5 m od trzepaka, a przed nami widniały korty.
Po paru minutach zebrało się dość dużo chłopaków. Asia się na mnie popatrzała i uśmiechnęła.
- Patrz tam stoi Kamil! Będziesz miała okazje do niego zagadać!
Pomyślałam sobie. Jejciu jak fajnie, że mogę na niego popatrzeć, ale za nic nie odważę się do niego podejść jestem taka nieśmiała, a on strasznie mi się podoba nawet nie byłabym wstanie powiedzieć mu nędznego : Cześć. Po chwili wydukałam.
- Oszalałaś chyba. Posiedzieć tu możemy, ale na pewno do niego nie podejdę.
Pomyślałam sobie. Jejciu jak fajnie, że mogę na niego popatrzeć, ale za nic nie odważę się do niego podejść jestem taka nieśmiała, a on strasznie mi się podoba nawet nie byłabym wstanie powiedzieć mu nędznego : Cześć. Po chwili wydukałam.
- Oszalałaś chyba. Posiedzieć tu możemy, ale na pewno do niego nie podejdę.
- Oj nie marudź. To on podejdzie.
Aśka wstała z ławki i podeszła do grupy chłopaków. Po chwili widziałam jak oddala się z Kamilem i z nim rozmawia. Strasznie było mi głupio, ponieważ nie wiedziałam co ona mu tam gada, więc odwróciłam głowę w drugą stronę. A gdy znów spojrzałam jak rozmawiali szli w moją stronę z uśmiechem na twarzy..
__________________________
CDN.
______________________________
Mam nadzieję, że się podoba.
Aśka wstała z ławki i podeszła do grupy chłopaków. Po chwili widziałam jak oddala się z Kamilem i z nim rozmawia. Strasznie było mi głupio, ponieważ nie wiedziałam co ona mu tam gada, więc odwróciłam głowę w drugą stronę. A gdy znów spojrzałam jak rozmawiali szli w moją stronę z uśmiechem na twarzy..
__________________________
CDN.
______________________________
Mam nadzieję, że się podoba.